Parę wspomnień z życia słonia

by

Przyszedł czas kiedy na dwa tygodnie przed planowanym terminem urodzin Małej (tej mniejszej Małej) czas pożegnać się z pracą oraz ludźmi z którymi spędziłam ostatni rok i zająć się sobą. W pierwszy wolny… Czytaj dalej

Lenie idą złapać złotą jesień

by

Moje weekendy ostatnio koncentrują się na kurowaniu i wychodzeniu z przeziębień, zatruć i innych przytulonych wirusów. Sobota zaczyna się tak samo, jak poprzednie dwie. Mocniej zaciągam kołdrę na głowę i udaję, że jest… Czytaj dalej

Jesień w Sevenoaks

by

W domku na kurzej łapce zawitała jesień. Rozpoczął się sezon na zupy z dyni; pieczone papryki; kruche ciasta ze śliwką, gorącą czekoladę i przeziębienia. Gruby jedzie do Polski. Ja zostaję otulona w najgrubsze… Czytaj dalej

Klika słów o koktajlach

by

Jest jeden z tych zimowych weekendów, kiedy dzień jest krótki i mało się chce. Wybieramy się na kurs Cocktail Master Class w Bread Street Kitchen – jednej z restauracji Gordon Ramsey. Miła niespodzianka… Czytaj dalej

Walentynkowy weekend

by

Nadszedł weekend walentynkowy. W sklepach szaleństwo. W witrynach serca i czerwone kokardy. W piątek w biurze na osłodzenie poranka, na każdym biurku leżała czerwona koperta. Koło niej dwie czekoladki. Na kartce min 5… Czytaj dalej

Poranki w Richmond

by

Wylewam się wraz z porannym tłumem na stacji kolejowej Richmond. Fala ludzi powoli zmierza w kierunku schodów, płynie w górę, nie zwalniając w okolicy kasowników, rozpierzcha się dopiero po wyjściu z budynku dworca.… Czytaj dalej

Zion – raj na pustyni

by

Z Sin City ruszamy do oazy spokoju. Vegas żegna nas słońcem. W Zion będzie padać. Ze względu na niesprzyjającą pogodę i możliwe ‚flash floods’ nie będziemy jechać do Brace Canion. Grand Canion –… Czytaj dalej

Pacifica – z San Francisco do Los Angeles

by

Czas pożegnać się z przyjaciółmi w San Francisco i ruszyć na południe. Droga numer 1, zwana też Pacyfica to jedna z bardziej malowniczych tras w Stanach. Podekscytowani, wrzucamy plecaki do bagażnika i zostawiamy… Czytaj dalej

Yosemite Park, niedźwiedzie i pumy

by

Trasa do Yosemite zajęła nam ciut więcej niż sądziliśmy. Po drodze zatrzymujemy się w winiarni / dyniarni, w której zostaję poczęstowana kilkoma winami. Decyduję się na słodki muscat Las Locas. Pani częstuje też… Czytaj dalej

If you’re going to San Francisco

by

Zaczynamy wymarzony urlop w Kalifornii. San Francisco przywitało nas rażącym oczy słońcem, błękitnym niebem i upałem. Odprawa na lotnisku przeszła w tempie ekspresowym. Dwa plecaki czekały już na nas na taśmie. Jedziemy na… Czytaj dalej