Viva Mexico

Zaczynamy nasze meksykańskie wakacje. W samolocie wielka grupa gości weselnych. Piwo, wino i drinki leją się strumieniem przez cały lot.

Na lotnisku w Cancun zamieszanie.  Bagaże jadą w tempie 1 na minutę. Rozkładunek 400 osobowego samolotu trwa w nieskończoność.

Autobus do Playa del Carmen dowozi nas prawie pod sam port. Na promie już czuję wakacje. Całą drogę umila nam śpiewak. Kolacja w lokalnym barze, piwko. Oczy same się zamykają.

Jutro będziemy wypatrywać żółwi na plaży koło naszego hostelu 🙂

Reklamy