Idziemy dalej !

by

Działamy działamyyy!! I idziemy dalej 🙂 Trafiłam na ten odcinek akurat wczoraj. Idealnie.

Kawa, księżyc i złote przesłanie rowerzysty

by

Wyję do księżyca, pełnia, księżyc dynda tuż nade mną. Chmury przelatują jak szalone. Za dużo kawy. Zaraz eksploduję. Ostatnie maile pisałam krzycząc, palce wykonują jakieś zamaszyste ruchy, ręka cały czas gdzieś ucieka, przerwa.… Czytaj dalej

sushi w pociągu

by

Gruby w Liverpoolu, ja na kanapie. Znowu obiecuję sobie nadrobić zaległości – a bo filmy, a bo książka a bo muzyka, no i przecież odkurzyć bloga trzeba i szydełko znowu uruchomić i przecież… Czytaj dalej

Z SWPSu do Azji

by

Weekend na uczelni. 9-19.30. Sobota, niedziela. Urywam się z sobotniego wykładu. Plaża sopocka, słońce, chłodek, błękitne niebo – jestem u siebie. Podobno wykład był przenudny. Kolejne 3 godziny z jedną z ciekawszych osobowości… Czytaj dalej

Bike looover

by

Od czego zacząć? Długo nie pisałam, dużo się działo. Czasu było jak zawsze za mało. Fala gości przelała się przez nasz domek na kurzej łapce. Tygodnie lecą jak szalone a tematów na wpis… Czytaj dalej

Śnieżna kraina

by

W Sevenoaks zawitała zima. Od soboty sypie śnieg. Biała kołderka przykryła dachy, chodniki i ulice. Pojedyncze samochody przejeżdżają w tempie 5 km/h przez zaśnieżoną High Street. Kierowcy się ślimaczą jadąc na światłach awaryjnych,… Czytaj dalej

tak też czasem bywa

by

Katar sieknął niespodziewanie. Kropka. Aż się odechciewa wszystkiego. I pisać też. I film się zaczął.

Szczęliwego Nowego Roku v2

by

Od poniedziałku mamy Nowy Rok – Rok Smoka. Tygrysowi w roku smoka nie wróżą za dobrze, aleeee ale jestem pewna, że Rok Smoka to jest to co Tygrysy lubią najbardziej! Jaaaha! Jutro Soho,… Czytaj dalej

Blues nocą

by

Nocą blues snuje się przez miasto. A przynajmniej przez Londyn. A już z pewnością przez jedną z jego alternatywnych dzielnic. Blues Kitchen wraz z niedzielnym Blues Jamem okazało się być mekką muzycznej spontaniczności.… Czytaj dalej

Jedną nogą w Sevenoaks

by

Przeglądając wpisy dotarło wczoraj do mnie, że brak tu zdjęć z naszej dziury. Sevenoaks, w który zagnieździłam się prawie rok temu, to urocza mieścinka, więc najwyższy czas wrzucić troszkę zdjęć z moich zeszłorocznych… Czytaj dalej