Londyn nocą

by

Przejrzałam swoje ostatnie wpisy i dotarło do mnie, że nie ma wśród nich praktycznie żadnych informacji na temat Londynu. Przecież jestem tam 5 lub 6 dni w tygodniu, przecież jest 30 minut drogi… Czytaj dalej

Maliny i zające

by

Dzisiejszy dzień upłynął na doznaniach smakowo-węchowych. Zaczęło się od śniadania mistrzów. Na stół wjechały świeżo pieczone bułeczki z czosnkiem i serem (miasto omijamy dziś szerokim kołem, więc można zionąć!). Towarzyszyły im słodkie pomidorki… Czytaj dalej

Sesja, orzechy i kawa

by

Wszystkie moje chłopaki wróciły do Gdyni. Zostałam sobie sama, z wielkimi planami na kilka wieczorów dla siebie, na nadrobienie zaległości książkowych, na winko i wieczorne audycje w trójce, na kolejne odcinki seksu w… Czytaj dalej

Beachy Head

by

W weekend wywiało nas na południowe wybrzeże Anglii. Jedziemy tam po raz kolejny. Nie szkodzi, przecież TE widoki za każdym razem zapierają dech w piersiach. Ruszamy standardowo, z poślizgiem – tym razem usprawiedliwionym.… Czytaj dalej

Winnie Puchatek

by

Każdy ma takie coś, co na sam widok wywołuję uśmiech na twarzy. To taki pewny rozweselak. Mój pewniak to bajkowy Kubuś Puchatek. Mały, żółty, głupiutki Miś, ma w sobie tyle uroku, że za… Czytaj dalej

W surowej Walii

by

Walia – jechałam tam z trochę mglistym wyobrażeniem tego miejsca. Mamy nocleg, ale tylko na jedną noc. Drugi będziemy kombinować na miejscu. Tym razem jedziemy w trójkę, razem z Mamą. Od Londynu korki.… Czytaj dalej

Kolejny wpis

by

Zbieram się i zbieram do tego, żeby w końcu napisać ten wpis po długaśnej przerwie. Napiszę więc dziś mikro wiadomość. Obiecuję nadgonić zaległości w nadchodzący weekend. Przyczyn niepisania było parę. Przede wszystkim Gość… Czytaj dalej

2 koła i spełnione marzenie

by

Wczoraj spełniło się małe marzenie Pita. Kupiliśmy motor. Właściwie to Pit kupił motor 🙂 Zacznijmy od początku. W sobotę rano, w jednym z londyńskich sklepów motocyklowych, czekało na nas niebieskie Kawasaki. Jazda próbna… Czytaj dalej

Wino muzyka i Brighton

by

Nadszedł kolejny weekend. Tuż po 9 ruszamy do Brighton. Miasto kojarzy mi się z wąziutkimi uliczkami, kolorowymi witrynami i sklepikami z niecodziennymi gadżetami. Byłam tu w grudniu, przylatując na jeden dzień z Gdańska.… Czytaj dalej

Śniadanie pod chmurką

by

Śniadanie pod chmurką wydawało się świetnym pomysłem. 3 bułki na głowę. Pierwsza z jajecznicą i pomidorkiem, druga z rukolą i suszonymi pomidorami, zroszona oliwą, trzecia zapiekana z serem i pomidorami. Do tego, do… Czytaj dalej