Mind the gap

by

Bezpieczeństwo, bezpieczeństwo, bezpieczeństwo… to tutejsza obsesja. Chodząc po centrum Londynu policję spotyka się na na co drugim skrzyżowaniu. Są zdecydowanie lepsi i przede wszystkim bardziej dostępni niż informacja turystyczna! Polecam – nawet jak… Czytaj dalej

W krainie Bambi

by

Park Knole przed południem jest prawie pusty. Wyjątkiem są wałęsające się Bambi i emerytowani golfiści. Mijani mruczeli „GMornyng”. Po miłym mrukliwym powitaniu wracali do ustrzeliwania Bambi, wybijając w ich stronę białe piłeczki wraz… Czytaj dalej

„Ajkija”

by

Zakupy w „Ajkiji” na początku wywołały we mnie lekką konsternację. Czym jest Ajkija?! Gdzie jedziemy, czy to musi być tak daleko… Obco brzmiąca Ajkija okazała się naszą poczciwą Ikeą, która w każdym kraju… Czytaj dalej

Polowanie na wiosnę

by

Zaczęło się! Całkiem niewinnie i może bym nawet tego nie zauważyła, gdyby nie piątkowa pobudka o 4 rano i pociąg o 5. Wtedy, na dworcu okazało się, że z pomiędzy odgłosów zaspanego miasteczka,… Czytaj dalej

7 dębów

by

Czas napisać parę słów dziurce, w której się zagnieździliśmy. Sevenoaks, to  miejscowość położona na południe od Londynu. Jest  mała, nieskończenie słodka i jest w niej JEDEN pub (piętro niżej!). Jeżdżąc po tej i… Czytaj dalej

Oddech Chin

by

Pora na spisanie pierwszych wrażeń z wyjazdu. Wczorajszy wypad do Lądka skończył się krążeniem po mieście w mieście. Chinatown to nie tylko mekka dla Azjatów spragnionych smaków własnej kuchni, ale i turystów łowiących… Czytaj dalej

Zaczynamy!

by

No to Jaha! Czas na pierwszy wpis… W założeniu, ma to być blog poświęcony mojej wielkiej wyprawie do lądka, tamtejszej codzienności z tutejszymi przyzwyczajeniami. Postanawiam sobie (i nie tylko), że będę się starała pisać… Czytaj dalej