piasek w zębach, smar na twarzy

by

To jeden z wakacyjnych wspomików. Wbrew pozorom piasek w zębach, smar na twarzy to coś fantastycznego, bo wiązało się z tą wyprawą… Więcej o wakacjach, których smak, zapach a przede wszystkim atmosfera, ciągną… Czytaj dalej

Kulinarna rozpusta

by

Ostatnie dwa weekendy, z racji na obowiązki Grubego, spędzamy raczej w 7oaksowych okolicach. To czas, żeby się po wyżywać kulinarnie. W ruch idzie książka o podróżach kulinarnych National Geographic. Na dziś przewidziany mix… Czytaj dalej

Amsterdam – miasto przyjemności

by

Jest piątek. Urywam się półtorej godziny wcześniej i pędzę na Gatwick. Tylko ja i moja mała torebka, a w niej bilet do Amsterdamu. Na miejscu czeka już Gruby. Piwko, ostatni tramwaj do centrum,… Czytaj dalej

Ciepły weekend

by

Juhu! W Londynie upały wiec mieszkańcy domku na kurzej łapce się cieszą się jak dzieci. Sobotni wypad do Hastings na niebieskim zakończył się pływaniem na motorowce klubu jachtowego, opalaniem brzuchem do góry na… Czytaj dalej

Oyster bar

by

Jeden z lipcowych weekendów. Wsiadamy na motor. Jedziemy nad morze. W piątek zbieram wywiad, co warto, gdzie warto. Słońce grzeje. Przystanek w Faversham. W miasteczku trwa market. Jedna ze sprzedawczyń, słysząc nas, zachęca… Czytaj dalej

Mój babski koliber

by

Zaczęło się od pomysłu. Z pomysłu do poszukiwań. Z poszukiwań do inspiracji. Z inspiracji do rekomendacji. Z rekomendacji, do właściwej osoby. I tak trafiłam na Raviego. Włocha od atramentowej roboty. Mojego mistrza tatuażu.… Czytaj dalej

Deszczowa piosenka

by

Pada. Kropi. Pryska. Bryzga. Popaduje. Leje. Mży. Siąpi. Uroki mieszkania w Londynie. Staramy się przejść z Soho do Tower. Ulice błyszczą, nadciąga kolejna sina chmura. Mordor. Już szumi. Idzie kolejna fala. Wyskakujemy z… Czytaj dalej

Wypad do raju

by

Sprawdzamy mapy pogodowe na BBC. Najmniej będzie padać we wschodnim Sussex. Zaopatrzeni w lokalne czereśnie, kalosze i wielki parasol, pędzimy przez Kent. Wycieraczki pracują na najwyższym biegu, pestki czereśni odbijają się od karoserii.… Czytaj dalej

Lawendowe pola

by

Przyszedł taki moment, kiedy pola niedaleko sevenoaks nabierają fioletowego odcieniu. Wybraliśmy się na niebieskim, zobaczyć jak kwitnie lawenda. Utonęliśmy w aromatyczny, fioletowym dywanie.

Iiiitalia!!

by

‚Wlochy czy Niemcy?’ ‚Mhm” ‚Z jednaj strony pracujesz w niemieckiej firmie, z drugiej, lubisz makaron’. Hmm, no jest w tym troche prawdy. Tzn. wlasciwie sama prawda :))) W pubie pusto, Londyn zyje bardziej… Czytaj dalej